Wybierz język

Polish

Down Icon

Wybierz kraj

France

Down Icon

Tak brzmią najbardziej stylowe słuchawki 2025 roku

Tak brzmią najbardziej stylowe słuchawki 2025 roku

Kiedy pierwszy raz zobaczyłem reklamę nowych słuchawek nausznych Nothing, zrobiłem podwójne wrażenie. W świecie monolitycznego czarnego plastiku i błyszczących metalowych akcentów, te słuchawki wkraczają w klimat retro. Wygląd przywodzi na myśl kasetę magnetofonową z tyłu każdej muszli.

Te słuchawki to efekt współpracy londyńskiej marki technologicznej Nothing , która właśnie wprowadza na rynek trzecią generację awangardowego smartfona , oraz brytyjskiego producenta wysokiej klasy dźwięku KEF . Bez wątpienia to jak dotąd najbardziej uderzająca premiera słuchawek w tym roku. Zmiany w designie robią wrażenie na rynku zdominowanym przez szóstą generację tych samych słuchawek Sony i pięcioletnie AirPods Max , które zarówno wyglądają świetnie, brzmią świetnie, jak i kosztują krocie. Jedyne pytanie brzmi: jak brzmią?

Poddałem je testowi, aby dowiedzieć się, czy słuchawki Nothing Headphone (1) to debiut w tym roku, czy też po prostu budżetowa wersja lepszych słuchawek z redukcją szumów .

Projekt światowej klasy

W rzeczywistości słuchawki Nothing Headphone (1) – jak brzmi ich oficjalna nazwa – są równie zachwycające pod względem estetycznym, jak się wydaje. Są też wygodne. To słuchawki, które poważnie traktują design i dotyk.

Najbardziej widocznym przejawem tej filozofii są elementy sterujące. Głośność reguluje się za pomocą pokrętła, a wystarczy je kliknąć, aby wstrzymać i odtworzyć. Poniżej znajduje się łopatka, która umożliwia przewijanie utworów do przodu i do tyłu. Włącznik/wyłącznik ma rzeczywiste pozycje. Dostępny jest również konfigurowalny przycisk. Wszystkie te elementy sterujące działają bez zarzutu, a fizyczne sprzężenie zwrotne przywołuje we mnie nostalgię za czasami, gdy sterowanie dotykowe nie było standardem.

Słuchawki Nothing imponują żywotnością baterii. Jedno ładowanie (do pełna w niecałe dwie godziny) wystarcza na nawet 80 godzin odtwarzania. Musiałem ładować je tylko dwa razy w ciągu trzech tygodni codziennego użytkowania. Powiedziałbym, że to idealne słuchawki podróżne , ale tu zaczynają się moje wątpliwości.

No cóż, to w zasadzie cud designu, ale nie są idealne . Chociaż naprawdę podoba mi się ich wygląd, duże, kwadratowe nauszniki sprawiają, że zawieszenie ich na szyi jest niemożliwe. Nie składają się też jak inne słuchawki nauszne . W rezultacie, po złożeniu w etui podróżnym, stają się nieco nieporęczne. Nie są to w żadnym wypadku wady, po prostu rzeczy, które można by poprawić następnym razem.

Sounds Woes — jedyny moment, w którym polecę tę aplikację

W zależności od tego, jak bardzo jesteś audiofilem, Twoje wrażenia ze słuchawkami Nothing mogą się różnić. Potencjał dobrej jakości dźwięku jest dość wysoki, ale domyślnie czułem, że moja muzyka brzmi dość płasko. Słyszałem wyraźne głosy i dialogi podczas słuchania podcastów lub oglądania. Ale podczas słuchania muzyki brakowało mi jasności i basu.

Potem pobrałem aplikację Nothing X. Okazało się, że wystarczyło wyłączyć redukcję szumów i zwiększyć wzmocnienie basów. Wiem, że to nie jest intuicyjne i zazwyczaj nie przepadam za aplikacjami na moim urządzeniu. Ale ta jest całkiem niezła – ma dobry interfejs i ułatwia regulację korektora dźwięku. Bardzo przypomina mi świetną aplikację Bang & Olufsen. Tylko że nie trzeba płacić za słuchawki za 2000 dolarów .

Można go również użyć do dostosowania wszystkich fizycznych elementów sterujących i przycisków na słuchawkach. Jedną z rzeczy, które mnie drażniły, był przycisk domyślnie ustawiony na asystenta głosowego. Dlaczego? Przycisk można łatwo zaprogramować do regulacji redukcji hałasu i moim zdaniem powinien on zawsze być domyślny. Anegdotycznie rzecz biorąc, nie znam wielu osób, które faktycznie je pobierają, co oznacza, że ​​prawie na pewno znajdą się osoby, które kupią słuchawki Nothing i nigdy nie zmienią ustawień redukcji hałasu.

To przykre, bo aktywna redukcja szumów w słuchawkach całkiem dobrze blokuje dźwięki z zewnątrz. Niestety, w zauważalnym stopniu pogarsza jakość dźwięku, przynajmniej w moim przypadku.

Ostateczny werdykt

Słuchawki Nothing (1) to modny dodatek. Co ważniejsze, to słuchawki nauszne w przyzwoitej cenie, które brzmią całkiem nieźle. Daleko im do najlepszych słuchawek , jakie testowałem, ale za 270 dolarów plasują się w swojej kategorii wagowej.

Aplikacja jest niezbędna, aby w pełni wykorzystać ich możliwości. Jeśli jesteś osobą, która ma alergię na pobieranie kolejnych aplikacji na telefon – lub w ogóle nie planujesz z nich korzystać – ten zestaw może nie być dla Ciebie.